Digital,Marketing.,Businessman,Touching,Darts,Aiming,At,The,Target,Center

Cel

Masz cel w życiu? Na ten dzień? Miesiąc? Rok?

W ostatnich dniach sporo w mojej przestrzeni pojawia się kwestii dot. celu. Że energia męska to planowanie i zakładanie celów. Że mężczyzna w życiu potrzebuje celu. Itp. itd.

A ja się temu przyglądam. Dlaczego to we mnie rezonuje. Co takiego mnie w tym zastanawia?

I zadaję sobie pytanie – jaki masz cel? Na dzisiaj, na jutro, na miesiąc, rok, na życie?

Świadomie – nie mam takowych. Na dzisiejszy dzień mam cel przeżyć go w pełni w takiej formie, w jakiej będzie. Ze wszystkimi radościami, smutkami i obawami, jakie przynosi. Na jutro? Akurat na jutro mam plan jednak cel? Nie mam.  Na miesiąc? Proszę Cię…a na ten rok? Również nie. Żyć dobrym życiem i czerpać tyle, ile mogę. Dawać i brać. Być. Dla siebie, dla ludzi.

Jak planować jutro jak może go nie być? Po co kierować tam energię? Takie pytania też mi przychodzą. Prowadzenie firmy w tej sytuacji jest co najmniej wyzwaniem.

Kiedyś miałem zaplanowany każdy dzień, tydzień, miesiąc. Szczegółowy plan na bodajże trzy lata. I wiesz co? Sprawdziło się i nie. Z jednej strony to mnie napędzało do działania, tak, osiągnąłem wszystko, co założyłem, w strefie materialnej. Totalnie odcięty od siebie, swoich potrzeb i emocji. Sam na siebie nałożyłem presję i oczekiwania. Oczekiwania innych wziąłem za moje. Poniekąd również dzięki temu dzisiaj jestem w miejscu, w którym jestem. I sprawdzam jak to jest.

Dobrze mi się żyje w ten sposób. Żyjąc. To nie tak, ze w ogóle nie planuję, tworzę zarys na najbliższe miesiące. Jednak bez spiny że tak musi być i chuj! Bo zaplanowane. I te plany często się zmieniają, pojawiła się elastyczność. Mnie osobiście z tym dobrze choć mój przyjaciel długo  miał z tym proces – jak tak możesz? Z Tobą nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy będziesz…no właśnie, bo życie to przygoda kiedy dasz się mu ponieść.

Czy to, że nie mam jasno określonych celów, sprawia, że nie jestem męski? Czuję się mężczyzną, choć mocno w energii żeńskiej, na dzisiaj. I jeżeli czegoś nauczyłem się planując mniej to że życie bez ciśnienia staje się łatwiejsze, lżejsze. Pojawia się przestrzeń na…siebie. Na innych. Taka ludzka. No, u mnie tak to działa akurat.

Ciekawi mnie, jak to jest u Ciebie?

Serdeczności,

Tymoteusz

Zdj. shutterstock

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Witryna Męska Strona Emocji używa popularnych plików Cookies (ciasteczka), aby ułatwić korzystanie z serwisu i lepiej dostosować go do potrzeb użytkowników.