wygyrwanie przegrywanie

Cieszy Cię czyjaś wygrana czy przegrana?

Possibility management uczy pojęcia Winning Happening (Wygrywanie się dzieje). To sytuacja, kiedy wszystkie strony dążą do osiągnięcia celu, do harmonii – nazwij to jak chcesz. W każdym razie wszyscy idą razem.

Osobiście przeszedłem już przez fazy kompromisu, win-loose, win-win…one wszystkie są w naszym codziennym życiu jak się rozejrzymy. O związkach niektórzy mówią, że polegają na sztuce kompromisu (dla mnie w tym wypadku zawsze jedna ze stron z czegoś rezygnuje…win-loose to np. polityka…win-win – „codzienność” biznesu, choć i tu się zdarza że jest 51% win po jednej stronie i 49% po drugiej…a więc cienka linia między win-win a win-loose…taka jest ludzka natura i nic w tym złego. Jednak czy któreś z tych rozwiązań wspiera…wygrywanie?

Mam do Ciebie prośbę – usiądź, zamknij oczy, weź kilka głębokich oddechów. Spójrz na swoje życie i zobacz, jak reaguje otoczenie, kiedy coś Ci idzie dobrze. Jak reagują? A teraz spójrz jak reagują, kiedy Ci nie idzie, kiedy powinie Ci się noga? Co widzisz?

Jak się teraz czujesz? Jestem ciekaw Twoich refleksji…

Grałem ostatnio w rodzinnym towarzystwie w grę planszową. Za którymś razem coś zaczęło mnie wkurwiać więc się temu przyjrzałem. I znalazłem. Gra toczyła się w towarzystwie, które nie wspiera jak komuś idzie dobrze…za to na porażki reaguje radością, satysfakcją. To było jak cios w ryj. Przecież tak było od dziecka…idzie Ci dobrze? To uważaj, zaraz się wyjebiesz. Idzie Ci lepiej niż innym? Jak to możliwe? Wyjebałeś się? To przykro ale w sumie fajnie, w końcu życie to nie bajka…trochę przejaskrawiam jednak ten brak wsparcia w momencie passy był widoczny. A radość w momencie przegranej była odczuwalna  i słyszalna. I ja wiem, że w takiej przestrzeni czuję się po prostu źle.

Przyglądam się temu  – jak jest w życiu? Jak robię ja? Co mnie cieszy u innych – sukces czy przegrana? Kiedyś polowałem z Kolegą, który mawiał „nic tak nie cieszy, jak pudło Kolegi..” (pudło = nietrafiony strzał), już razem nie polujemy…w tej materii czuję radość kiedy nie tylko Kolega trafi ale jeżeli mogłem mu pomóc w wyborze miejsca, podejścia czy towarzyszyć podczas łowów i przeżywać to razem z nim. W biznesie? Sukces moich klientów jest moim sukcesem. Sukcesy dziewczyn, z którymi pracuję, przynoszą mi ogromną radość. Czerpanie satysfakcji z tego, że komuś coś nie wyszło? To wraca, tego jestem pewien…kiedyś tak miałem, byłem złośliwy i życzyłem niektórym niepowodzeń. Czy to mi przyniosło radość? Satysfakcję? Nie. Chyba ani razu. To jest moja perspektywa i jeżeli ktoś mi wskaże, że jest inaczej to chętnie się temu przyjrzę.

Jak to mówią – jak nie chcesz pomóc, to nie przeszkadzaj.

Jak jest u Ciebie? Jak to widzisz? Pomagasz czy…przeszkadzasz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Witryna Męska Strona Emocji używa popularnych plików Cookies (ciasteczka), aby ułatwić korzystanie z serwisu i lepiej dostosować go do potrzeb użytkowników.