To odnosi się do każdego z ciał/poziomów, które mamy.
Kiedyś pisałem o ciele fizycznym, jak o nie zadbałem i dlaczego warto to robić. Jakość i ilość pokarmu, który dostarczamy temu ciału ma bezpośredni wpływ na naszą energetykę, na postrzeganie świata, na emocje również.
Kolejnym elementem, o który dbam, jest tzw. ciało mentalne. To sfera odpowiedzialna za nasze przekonania, opinie, oceny, stereotypy i racjonalne myślenie. Choć brzmi jak głowa, to zakres tego ciała jest szerszy. Jak o nie zadbać? Rozmowy, warsztaty, sesje terapeutyczne, filmy, podcasty i…książki.
Lubię czytać, zawsze lubiłem. Kiedyś robiłem to też po to, że mój cień lubi widzieć więcej żeby udowodnić swoją rację. Dzisiaj czytam inne książki, to raz. Dwa, czytam żeby lepiej poznać siebie i poszerzać swoją perspektywę.
Po lekturze wielu książek dot. energii, emocji, męskości i rozwoju przedstawiam listę siedmiu pozycji, które wywarły na mnie największe wrażenie. Znasz je? Co Ty polecasz?
- Energia miłości (Nikodem Marszałek) – o tej książce już tu pisałem, poleciła mi ją @Agnieszka Maruda. Czytałem ją z zapartym tchem sam sobie się dziwiąc, że przyswajam takie treści z zaciekawieniem. Ciała astralne, wędrówki dusz, powiązania energetyczne…tak, o tym również jest ta książka. I nadal ją gorąco polecam, łatwa nie jest jednak daje ogromnie dużo wartości.
- Siła czy moc (David R. Hawkins) – no właśnie, co ma dla Ciebie znaczenie – siła? Czy moc? Czym one są i czym się różnią? W tej książce autor zawiera szeroki opis poziomów świadomości, ich charakterystykę, jak wpływają na komunikację. Plus opis doskonałej i prostej metody sprawdzania, co jest prawdą a co fałszem. Z mojej perspektywy must have na drodze rozwoju.
- Ścieżka miłości (Don Miguel Ruiz) – niewielka, cienka, taka do przeczytania w dwa dni. Z każdą stroną szerzej otwierałem oczy że życie jest tak proste a tak pięknie potrafimy je sobie skomplikować. Niektóre teksty z tej książki znalazły się na moim ciele fizycznym. Kupiłem kilkanaście egzemplarzy tej pozycji i rozdałem bliskim, znajomym…dobro niech się niesie. A najlepszą rekomendacją niech będzie to, że pewnego dnia przeczytałem mojej dziewięcioletniej córce fragment dot. dzieciństwa. Kolejnego dnia rano usłyszałem „Tato, jak będę duża to mi tę książkę pożycz. Chcę ją przeczytać”.
- Żelazny Jan (Robert Bly) – książek o męskości coraz więcej. Ta pozycja jest jednak pięknym, choć niełatwym, wprowadzeniem do tematu. Opis procesów, przez które przechodzi mężczyzna w ciągu życia jest niesamowity. Dobra, mocna pozycja.
- Droga pełniejszego mężczyzny (David Deida) – kolejna mocna pozycja o męskości. Tezy Davida mogą wydawać się kontrowersyjne, trudne chwilami. Jest to książka, do której wracam czasem ot tak, otwieram na losowym rozdziale. Zawsze coś nowego się pojawi. Ta pozycja odmieniła życie niejednego mężczyzny. Może odmieni też Twoje?
- Miłosny potencjał mężczyzny (Mantak Chia) – TAO, seksualność, orgazmy energetyczne. Mnie osobiście ten temat mocno zainteresował. Jak masturbacja wpływa na samopoczucie mężczyzny? Jak zadbać o swoją energię, kreatywność, sprawczość. Plus proste ćwiczenia. Warto choćby przeczytać i z tym pobyć.
- Potęga teraźniejszości (Eckhart Tolle) – dla mnie najtrudniejsza pozycja. Prosty przekaz, jednak wdrożenie tego w życie jest dla mnie trudne. Nie mniej jednak książka niesamowita, znacznie poszerzająca perspektywę. Można też posłuchać za free na YT.
Znasz te pozycje? Jaka jest Twoja ulubiona? Co polecasz?
Dobrego weekendu,
Tymoteusz