kiedy przestaniemy walczyc

Dzień Niepodległości…

11 listopada – święto Państwowe. 103 lata Polska jest, teoretycznie, wolnym krajem.

Co ja widzę w ten dzień? Widzę podziały, kolejne powody do zaczepek, kłótni, niekończących się mentalnych dyskusji…

Jak było pod zaborami? Nie wiem. Co wiem? Że Polacy potrafili się wtedy połączyć, stanąć razem.

Dzisiaj? W stolicy dwa marsze – po co maszerować razem jak można znowu się podzielić? I przy okazji powyzywać, ponapierdalać, pokrzyczeć jedni na drugich. Media będą miały pożywkę, ludzie będą mieli o czym dyskutować. Karawana jedzie dalej.

Smutno mi, że dzień niepodległości, wspólne święto wszystkich obywateli tego kraju nad Wisłą, nie jest w żadnym stopniu dniem jedności, dniem porozumienia.

Co jest w nas, ludziach, że zamiast stanąć razem, popatrzeć sobie w oczy, uścisnąć się, uśmiechnąć, spojrzeć na drugiego człowieka, lepiej się podzielić i walczyć? Co to buduje? Prawa strona kontra cały świat, kobiety kontra mężczyźni, mężczyźni kontra kobiety. Brakuje tylko dzieci kontra rodzice i rodzice kontra dzieci a będzie pełnia chujni.

Polska niepodległa a nadal walcząca. Oby to się kiedyś skończyło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Witryna Męska Strona Emocji używa popularnych plików Cookies (ciasteczka), aby ułatwić korzystanie z serwisu i lepiej dostosować go do potrzeb użytkowników.