Jestem w szoku. A zarazem czuję podmuch nowego – pisałem już, że 2023 może być rokiem, w którym męskie spotka się z żeńskim, wyjdziemy sobie naprzeciw i UZNAMY się wzajemnie.
Obserwuję medialną dyskusję dotyczącą feminatyw i – nadal – jestem w szoku.
PANOWIE – kobiety jasno mówią nam (ponownie) co i dlaczego jest dla nich ważne (dla części z nich). Dostajemy czarno na białym wskazówkę, co zrobić, aby kobieta czuła się:- doceniona- uznana- widziana- usłyszana itp.
I co? Bierzesz? Potrafisz? Czy dyskutujesz z tym, bo Ty masz inaczej i wiesz, do kurwy nędzy, lepiej?
Czytam dyskusje w internecie i niektóre męskie głosy mnie smucą. Jednocześnie to wszystko jest poniekąd zgodne z moją niedawną obserwacją – część mężczyzn, nawet tych w świecie rozwoju, chce zostać w modelu patriarchalnym. I co więcej – są kobiety, które takich właśnie mężczyzn chcą. To moje osobiste obserwacje są, nie szukam badań w tych tematach. Tych, którym pasuje stary model, widzę i szanuję ich wybór.
Z drugiej strony widzę głosy kobiet, które w momencie, kiedy męskie ma kolejną szansę usłyszeć, co jest dla kobiet ważne, przechodzą płynnie do sprytnie zamaskowanego ataku w to męskie – bierna agresja przykryta różnymi formami. Skoro patriarchalni mężczyźni napierdalają, poniżają , nie uznają i nie szanują kobiet od setek lat to teraz, dyskretnie i z uśmiechem, dowalimy im. Wet za wet? Nie, jak nie doświadczysz to nie będziesz wiedział.Prowokacja nazywana prowokatywnością – tak, kiedy kobieta ją stosuje a w ustach i rękach mężczyzny prowokacją jest…
Czy za tym stoi przekonanie, że jak postąpię inaczej to nie poczujesz tego, co ja?
Wierzę, że możemy się spotkać. Wierzę w świętą unię żeńskiego z męskim.
Wierzę, że na tym świecie, w obecnych czasach rosnącej świadomości, dawanie przykładu działa skuteczniej (choć wolniej) od “Jak Ty mi, tak ja Tobie”. Założenie, że jak doświadczysz to zrozumiesz ma jedną wadę (a może więcej niż jedną?) – jeżeli mi nadepniesz na odcisk i boli mnie pod prawym uchem, czego nie znoszę, to założenie, że jak ja nadepnę Tobie na odcisk i zaboli Cię w tym samym miejscu w taki sam sposób, jest błędne – Twoje odczucie może być zupełnie inne, w zupełnie innym miejscu. I nie osiągnę efektu.
Wierzę, że każdy mężczyzna jest w stanie sprawdzić w sobie, czy stosowanie feminatyw jest dla niego ok a jeżeli nie, to dlaczego.
Stosowanie tychże nie jest okazją do kontynuowania gry “Będę stosował feminatywy i w zamian kobiety coś tam coś tam” choć taka pokusa pojawić się może.
Widzę w tej dyskusji szansę i zaproszenie do spotkania się i UZNANIA – tak niewiele a czuję, że może to w efekcie dać WIELE.
Jak Ty się odnajdujesz w tym temacie?
zdjęcie znalezione w internecie, autor nieznany