Gdzie te chłopy? Pytają kobiety.
Co się stało z kobietami? Pytają mężczyźni.
Jesteś jedną/jednym z tych, którzy zadają to pytanie?
To, że kobiety o to pytają, w damskim gronie, wiem od kobiet.
To, że mężczyźni o to pytają, słyszę od mężczyzn.
Wiesz, co w tym słyszę? Słyszę w tym „Ja jestem ok – on/ona nie jest ok”.
Jeżeli tak jest, to może być jedna z przyczyn nieporozumień między męskim a żeńskim. Dlaczego? Dlatego, że pytanie jest skierowane na zewnątrz, na „kogoś”.
Co by się stało, gdyby kobiety zapytały siebie „Dlaczego nie widzę mężczyzny? Co mogę zrobić, żeby zobaczyć, że jest?” a mężczyźni „Co się ze mną stało? Dlaczego nie rozumiem kobiety?” ?
W terapii par często strony oskarżają się wzajemnie o swoje samopoczucie „Bo On, Bo ona” itp. Czy to tak jest? Czy faktycznie druga strona odpowiada za nasze reakcje i samopoczucie? Jak uważasz?
Z mojego doświadczenia wynika, że tak komunikujemy z miejsca ofiary i/lub dziecka w relacji. To przerzucanie odpowiedzialności na drugą stronę – będę szczęśliwy/a, jak Ty…będę spokojna/y, kiedy Ty…itp. itd.
Pisałem niedawno o odpowiedzialności – dla mnie o tym jest. Kobiety mają swoją robotę do zrobienia, mężczyźni swoją. Każdy jest odpowiedzialny za swoje reakcje i samopoczucie i zdaję sobie sprawę, że te słowa mogą być niewygodne a jednak – tak jest.
Wyobrażam sobie sytuację, kiedy kobieta i mężczyzna siadają naprzeciw siebie i komunikują, np. w duchu NVC „Kiedy robisz X to czuję Y. Pomoże mi w takiej sytuacji, kiedy Z”. Wyobrażam też sobie, że dorośli w komunikacji, biorą jeden, trzy lub dziesięć wdechów zanim wypowiedzą słowa, które cisną się na usta i pozwolą przepłynąć fali emocji.
Gdzie Ci mężczyźni? Jakiego mężczyzny szukasz? Czego potrzebujesz a co dostajesz? Czy jesteś w stanie przyjąć, to, co dostajesz, czy trzymasz się wyobrażenia, że wiesz, czego potrzebujesz?
Co z tymi kobietami? Czego nie rozumiesz? Słyszysz kobiety? Współodczuwasz ich emocje? Wiesz, co dla nich ważne? Kogo przypomina Ci kobieta w relacji? Co z tym robisz?
Kochani, czuję całym sobą, że jesteśmy w dobrym miejscu do spotkania, do uznania siebie wzajemnie – swoich ran, traum, oczekiwań, niepowodzeń jak i mocy, darów, sukcesów i wkładu w to, co jest.
Jednym z kluczy do tego jest komunikacja oparta na słuchaniu. Drugim kluczem jest zdrowa relacja z samym sobą (nie mam na myśli egoizmu a uszanowaniu i ukochaniu wszystkich części siebie oraz zadbaniu o siebie w pierwszej kolejności). Jeżeli potrzebujesz czasu dla siebie – zakomunikuj to partnerce/partnerowi. Klarownie, przejrzyście. Reakcja jest po jego stronie – Ty zrobiłaś/eś krok w celu spotkania – dbając o siebie dbasz o relacje.
Co o tym myślisz?
Tymoteusz
—————————
Mężczyzn zapraszam do pracy nad relacjami w pierwszy weekend lutego, 3-5, w Świętym Gaju k. Kłodzka, szczegóły tutaj: