Kobiece światło i kobiecy cień

Sporo tekstów w sieci czytam o kobiecym świetle. O Boginiach. O tym, jak to kobiety umożliwiają i pomagają mężczyznom w rozwoju.

W dużej mierze, dzisiaj, się z tym zgadzam. Tak, kobiety dają życie. Tak, mężczyźni nie szanowali kobiecości. Tak, tak i tak na wiele pytań.

Cały czas mam jednak z tyłu głowy kwestię, która albo jest pomijana albo milczy się o niej celowo – bo przecież patriarchat, bo kobiety cierpiały itd.

Ta kwestia to druga strona medalu boskiej kobiecości. To coś, co nazywam cieniem, mroczną stroną.

Teksty dot. światła kobiet cieszą się ogromną ilością polubień, udostępnień itd.A teksty dotyczące rewersu?

Tak jak mężczyźni mają swój cień i w nim widzę przemocowość, o której mówi się dużo. Tam widzę ten męski gniew, niewyrażony smutek i strach, tak tę stronę mają kobiety.

Kobieto, chcesz aby mężczyźni milczeli na temat przemocy psychicznej, której być może się dopuszczasz? Jak wtedy przestać to robić? Kastracja mężczyzn, brak puszczenia syna przez matkę do męskiego – to się dzieje, skala jest niezbadana…i teraz uwaga, grubo będzie – wykorzystywanie seksualne dzieci przez…kobiety. To też się dzieje! Nie tylko księża, ojcowie i wujkowie dopuszczają się takich zachowań. Kobiety też biorą w tym czynny udział.

Czy jest w nas przestrzeń abyśmy porozmawiali i o tym? Czy mamy chęć i odwagę stanąć naprzeciwko siebie i poznawać jak światło tak i cień?

W obecnym systemie cierpią jak kobiety tak mężczyźni. Obydwie płcie mają światło i cień.

Rozmawiajmy. Słuchajmy się. Uleczajmy się.

Z miłością❤🔥

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Witryna Męska Strona Emocji używa popularnych plików Cookies (ciasteczka), aby ułatwić korzystanie z serwisu i lepiej dostosować go do potrzeb użytkowników.