intymna komunikacja

Komunikacja wprost – c.d.

Mówienie wprost w codziennych sytuacjach nie jest łatwe. Jest z tym trochę jak ze szczerością – wszyscy mówią, że jej chcą i jednocześnie jej nie lubią.

Słuchanie, czy bardziej przyjmowanie, komunikatów wprost, też łatwe nie jest. Słusznie zauważyła jedna z moich mentorek – na przyjęcie (i usłyszenie) takiego komunikatu trzeba być…gotowym i otwartym.

Jak pewien polski polityk – ja się ciągle uczę, każdego dnia…i cenię sobie te lekcje.

Kontynuując myśl o komunikacji WPROST – ta komunikacja jest niecodzienna w codziennym życiu prywatnym i zawodowym. Trudna, bolesna i niepopularna. Nie uczą tego w szkołach na żadnym poziomie.

W dorosłym życiu jest jeszcze jedna płaszczyzna, na której komunikacja lub jej brak jest istotna. To przestrzeń intymna, seksualna.

Pisałem kiedyś dlaczego, wg. mnie, mężczyźni zdradzają. Uzupełnię dzisiaj tę myśl o jedno spostrzeżenie – z kochankami mężczyźni odważają się powiedzieć, czego chcą…ileż to razy słyszałem „Powiedzieć to żonie? No co Ty…co by sobie pomyślała?”. W sumie ma to sens – skoro ktoś nie mówi swojej kobiecie, że nie smakuje mu kawa/herbata czy że po prostu coś go właśnie wkurwiło a nie złowrogo szumią wierzby, to jak ma jej powiedzieć, że…np. że chciałby żeby possała mu dużego palca u nogi. Albo że zębami haczy i to go wcale nie kręci.

Jak jest u Ciebie z komunikacją w łóżku? Komunikujesz partnerce/partnerowi o swoich potrzebach? Co wpływa na tak lub nie? I…co z tego wynika?

Byłem kiedyś na kursie trenerskim (tak, chciałem być trenerem rozwoju…ehh…) i jednym z tematów, które przygotowywałem, były relacje damsko-męskie (doskonały teoretyk już wtedy, a praktyk? No cóż…praktyka przychodzi z wiekiem?). Wymyśliłem wtedy ćwiczenie – zapraszam na scenę dwie osoby z widowni, idealnie parę. Jednej z osób zakładamy na uszy słuchawki czy wyciszamy innym sposobem, druga uczestniczy w zadaniu. Ćwiczenie jest proste – powiedz/zademonstruj jak lubisz robić partnerowi przysłowiowego „loda” a jak Ty, mężczyzno, lubisz, kiedy kobieta Ci go robi. Dla urażonych słownictwem proponuję zamienić „lód” na seks oralny lub inne, przyjazne dla Ciebie, określenie. Jak myślicie, jaki byłby odsetek zgodności, gdyby na sali było pięćdziesiąt par i każda by się zdecydowała wziąć udział w tym ćwiczeniu?

Byłem kiedyś w relacji, gdzie w codziennym życiu z komunikacją było różnie, raczej trudno i bez zrozumienia niż z. A jednak w przestrzeni intymnej każde z nas komunikowało co, jak, kiedy…to była chyba jedyna przestrzeń, w której się żadne z nas się nie broniło, nie bało…to wiele pokazuje, tak i jednocześnie wiem, przekonałem się na własnej skórze, że komunikacja wprost w przestrzeni intymnej jest jak możliwa, tak jest cudowna.

A jak z tym u Ciebie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Witryna Męska Strona Emocji używa popularnych plików Cookies (ciasteczka), aby ułatwić korzystanie z serwisu i lepiej dostosować go do potrzeb użytkowników.