Black,And,White,Yin-yang,Symbol,Illustration.

Mężczyźni i kobiety

Men need men. Zdecydowanie. Mężczyźni potrzebują innych mężczyzn. Do rozwoju, do wzrostu, do wymiany zdań i poglądów w stricte męskiej energii.

Jednocześnie mężczyzna do wzrostu potrzebuje kobiety. Po prostu. I kobieta potrzebuje mężczyzny.

Tak, każdy z nas ma w sobie boskie pierwiastki jak yin tak yang. Tak, kobieta może być w energii męskiej a mężczyzna w żeńskiej. Tak, tak, tak.

Tak, życie singla jest fajne, łatwiejsze i prostsze.

I kolejne tak – każdy z nas jest pełnią. Nie połówką jabłka, brakującym kawałkiem puzzla. Pełnią. Większość z nas to pełnia typu sera szwajcarskiego – są dziury do załatania. Ale nie kimś! Sobą.

Żebyśmy się rozumieli – męska przestrzeń warsztatowa czy kręgowa to przestrzeń męska. Ważna dla mężczyzn. I to mężczyźni nadają męskość mężczyznom, nigdy kobieta, choć dzisiaj wygląda to inaczej.

Jednak do wzrostu do pełni swojego potencjału potrzebujemy siebie nawzajem.

Widzieliście nowego Matrixa? Czego bał się Kreator? Mocy połączenia Neo i Trinity. Powiedział coś takiego jak „Pojedynczo niczym specjalnym się nie wyróżniacie. Ale razem jesteście nie do zatrzymania”. I to mam na myśli.

Kobiece wspierające męskie. Męskie wspierające kobiece. Yin i yang w pełni wymiany i działania. Wtedy to działa tak, jak ma.

Znam teorie, że kobieta w swojej mocy nie potrzebuje nikogo, ma już wszystko. I podobnie z mężczyzną – nie potrzebuje nikogo, ma już wszystko. Dokładnie tak. Nie potrzebujemy nikogo. I jednocześnie kto pokaże nam, co w tej pełni jest pełne a co jeszcze nie do końca? Ty sam? Ty sama? Samemu można się przeglądać w lustrze siebie samego i zobaczyć to, co się chce.

Kto lepiej niż ukochana kobieta pokaże mężczyźnie, co ma jeszcze do przepracowania? Kto wie, który guzik wcisnąć żeby pokazać, że jego oświecenie to co najwyżej wymieniona żarówka na silniejszą? Kto potrafi mocniej nacisnąć na odcisk, niż partnerka? I to jeszcze często z premedytacją, w ramach testu męskości. I to wkurwia (mnie wkurwiało), smuci (mnie smuciło) i jest potrzebne obojgu.

Mężczyzna mężczyźnie nie pokaże tego, co kobieta w nim widzi. To inne spojrzenie jest i to, dla nas, mężczyzn, jest ważne. Tak, w patriarchacie może się nie mieścić w głowie. Ego też może tego nie przyjmować. Mam jednak wrażenie że mężczyźni, w ramach męskiej solidarności, po prostu pewnych rzeczy sobie nie powiedzą w taki sposób, jak powie to kobieta. Albo dlatego, że ich nie dostrzegają.

I za te wszystkie uwagi, kąśliwości, testy, przypierdółki – ja jestem wdzięczny.

Nie wiem, czy to działa w drugą stronę, w sensie takiej wartości feedbacku mężczyzny dla kobiety.

Dzisiaj czuję bardzo mocno, że męska przestrzeń jest dla mnie mniejszym wyzwaniem niż kobieca. Lubię te męskie mocne rozmowy. Męskie łzy. Męski gniew. Męski punkt widzenia. I nigdy dotąd nie spotkałem się z mężczyzną, który potrafiłby tak celnie trafić, jak kobieta.

Z tego miejsca dzisiaj dziękuję wszystkim kobietom na mojej drodze, które pokazały mi…mnie. Moje doskonałe niedoskonałości.

Dla Was wszystkich wysyłam mnóstwo wdzięczności

Każdej kobiecie życzę, żeby pojawił się jej Neo. A mężczyźnie jego Trinity.

Tymoteusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Witryna Męska Strona Emocji używa popularnych plików Cookies (ciasteczka), aby ułatwić korzystanie z serwisu i lepiej dostosować go do potrzeb użytkowników.