To, co napiszę poniżej, może być niepopularne. Kontrowersyjne. Nieprzyjemne.
W dzisiejszych czasach niełatwo stworzyć relację z drugim człowiekiem typu romantycznego / partnerskiego.
Z jednej strony dostęp do książek, terapeutów/ek i innych form wsparcia jakiego nie miał nikt przed nami.
Z drugiej strony rosnąca ilość rozwodów, rozstań, życia w pojedynkę oraz chaos informacyjny w social mediach.
Jedną z najmniej wspierających rzeczy, jakie można zrobić w momencie kryzysu w relacji, to scrollować SM. Algorytm szybko łapie, pod czym dasz lajk lub serduszko, co wyślesz do drugiej osoby i na czym zatrzymasz się dłużej niż 3 sekundy. I takie treści będzie Ci podsuwał.
On jest toksyczny, przemocowy, nie ufaj mężczyźnie, masz za niskie standardy, zasługujesz na więcej itp.
Ona jest niewdzięczna, ma nieprzepracowaną relację z tatą, manipuluje Tobą, zacznij się szanować itp.
Do tego dochodzą kryptodiagnozy „Po czym poznasz narcyza” i „ukochaj swoje i jego/jej ADHD”.
Jeżeli Tobie w świecie takiego miszmaszu informacyjnego jest łatwiej i bliżej ludzi to kłaniam się nisko.
Moją szczególną uwagę w tym wszystkim przykuwa nieoczywiste zestawienie – wrzucenie rysu narcystycznego, osobowości narcystycznej i cech narcystycznych do jednego wora, który ma do tego płeć – NARCYZ – wszystkie te formy przedstawiane jako przemocowe, tzw. czerwone flagi i osoby, od których uciekać masz.
Z drugiej strony ADHD przedstawia się z miejsca „Pokochaj swoje i innych ADHD”.
ADHD opowiada się jako „tak działa twój mózg, to nie twoja wina”, więc dostaje współczucie.
Narcyzm opowiada się jako „taki jest twój charakter, to twój wybór”, więc dostaje potępienie.
Skąd pochodzi jedno i drugie? Teorie są różne, często sprzeczne. Są badania kliniczne potwierdzające, że ADHD jest dziedziczne. Jest teoria Gabora Maté, który twierdzi, że ADHD jest efektem przeżytej traumy. Dominujące dane wskazują na silne podłoże genetyczne, szacuje się je na 70–80%.
Cechy narcystyczne mamy prawdopodobnie wszyscy, w różnej skali. Jednym z udokumentowanych źródeł narcyzmu jest przewartościowywanie dziecka przez rodziców. Bywa, że źródłem narcyzmu jest również trauma.
Relacja zarówno z osobą narcystyczną jak i osobą z ADHD (lub AuADHD czyli ADHD z autyzmem) może być niełatwa.
Głównie w social mediach jedni dostają stygmatyzujące łatki i z miejsca im przypisywana jest „wina” za stan relacji, drugich głaszcze się po głowach i zaprasza do współczucia i zrozumienia.
W codziennym życiu, co ciekawe, osoby narcystyczne (z narcyzmem wielkościowym) często wybierane są na wysokie stanowiska a te z ADHD słyszą o byciu leniwymi, że są źle wychowane i brakuje im dyscypliny.
Narcyzm ma różne formy – np. wielkościowy, ten który widać oraz wrażliwy, którego nie widać.
To, czy dana osoba ma osobowość narcystyczną można zdiagnozować – diagnozę stawia specjalista, nie algorytm. Ilość obejrzanych przez Ciebie rolek nie czyni Cię specjalistą od diagnozy zaburzeń osobowości. Nie przypominam sobie osoby o cechach narcystycznych, która powiedziałaby „tak mam, taki/taka jestem i tego nie zmienię. Mam cechy narcystyczne”.
Podobnie z ADHD – to, czy je masz, czy nie masz, można zdiagnozować. Podobnie jak z narcyzmem, ilość obejrzanych przez Ciebie rolek nie czyni Cię specjalistą od diagnozy kogoś ani siebie. Spotkałem wiele osób, które mówią „Tak mam bo mam ADHD”. Pytam, czy mają na to diagnozę – spotkałem dwie takie osoby. Pozostałe nie mają. Dlaczego twierdzą więc, że tak jest? Objawy rozregulowanego układu nerwowego (nasilony lęk, natłok myśli, problemy z pamięcią krótkotrwałą itp.) są podobne do ADHD.
Spotkałem wiele osób, które twierdzą że mają ADHD, przy czym zaczynają dzień od kawy na czczo i spędzają wiele godzin wpatrzone w ekran telefonu, co może mieć wpływ na ich układ nerwowy. Żadna z tych osób nie ma diagnozy, nie widzę też prób zmiany sposobu życia.
Ile razy przeczytałeś/aś lub słuchałaś/eś o tym, że jak ktoś zapomina, to możesz mu/jej czule przypominać, że jak gubi rzeczy to w porządku itp. Uszanuj, ukochaj, zaakceptuj.
I nie zapomnij przy tym ogarnąć sobie tego, że czasem jego /jej zapomnienie spowoduje Twoją frustrację lub gniew. Że poczujesz się nieważna / y bo ktoś coś obiecał i zapomniał wielokrotnie. Przy tym bądź uważny / a na słowa i gesty bo ich mózgi tworzą historie na temat Twoich spojrzeń, słów, gestów i jestestwa w ogóle.
Jeżeli to, jak i jaki/jaka jestem w dorosłości, jest efektem traumy, to moją odpowiedzialnością jest coś z tym zrobić a nie namawiać świat do akceptacji jednych zachowań przy jednoczesnej niezgodzie na inne.
Zdecydowana większość z nas jest poraniona, nie każdy to jeszcze do siebie dopuścił.
Stygmatyzacja, etykietowanie ma wpływ na samopoczucie człowieka, jakość życia itp.
To, co nazywasz narcyzmem, jest często maską, która przykrywa wewnętrzny ból, poczucie bycia niewystarczającym, wiecznie nie takim, gorszym itp. Te części, podobnie jak te, które zapominają w ADHD, potrzebują ukochania, akceptacji. Te części, które sprawiają przykrość czy też przynoszą przemoc, potrzebują granic i stanowczości, w każdym przypadku.
Odejście z relacji, w której jest przemoc, jest w porządku, bez względu na to, z jakiej rany ta przemoc wynika.
Co pokazujemy dzieciom, które widzą na portalach społecznościowych, że jedne zachowania należy akceptować i nie trzeba brać odpowiedzialności za to, jak wpływają na otoczenie a za inne tak?
Z ciekawostek – metaanaliza Uniwersytetu Wiedeńskiego objęła dane z 1105 badań (N = 546 225) i wykazała spadek wyników narcyzmu w latach 1982–2023 na całym świecie, co przeczy tezie o „epidemii narcyzmu”.
Co więcej narcyzm bywa mylony z ADHD przy czym może być jego skutkiem. Dane pokazują, że ADHD w dzieciństwie wiąże się z wyższym ryzykiem cech narcystycznych. W niemieckim badaniu ADHD utrzymującego się w dorosłości najczęstszym zaburzeniem osobowości u mężczyzn było narcystyczne, a u kobiet histrioniczne. W badaniu prospektywnym dzieci zdiagnozowane z ADHD w wieku 7–11 lat miały w późnej adolescencji wyraźnie wyższe ryzyko zaburzeń osobowości. Dotyczyło to zaburzenia borderline (OR 13,16), unikającego (OR 9,77), narcystycznego (OR 8,69) i antyspołecznego (OR 3,03).
W terapiach par zdarza się, że partner neurotypowy (bez ADHD) pyta czy druga strona jest narcystyczna, ponieważ jest nieczuła, samolubna i skupiona na sobie a okazuje się, że ma ADHD.
Przyczyna zachowania nie zmienia jego skutku dla drugiej osoby – czy to narcyzm, neuroatypowość czy cokolwiek innego.
Mogę powiedzieć „tak mam, taki/taka jestem i albo mnie akceptujesz albo do widzenia”.
Mogę też powiedzieć „Słyszę, że moje zachowania są dla Ciebie raniące. Popracuję z tym, zależy mi na tej relacji i spokoju oraz bezpieczeństwie nas obojga”.
Drugi sposób to wzięcie odpowiedzialności za swoje kawałki.
Media i książki mogą pomóc.
Zmianę robi się z żywymi ludźmi.
Żyj, kochaj, bądź kochany, pracuj nad sobą.
Tymoteusz

